Świstak, buritto i praca konsultanta strategii w biznesie

Influencer, podcaster, coach, ale też bardziej powszechne zajęcia jak chociażby specjalista od marketingu w mediach społecznościowych, operator drona czy analityk big data, to wszystko zawody, które nie istniały jeszcze 15 lat temu.

Skrolując Instagrama czy Facebooka co rusz możemy natrafić na informacje o rewolucyjnych produktach, które mają zmienić oblicze rynku pracy i w ogóle całego świata. I faktycznie może nie rewolucyjnie, ale je zmieniają. Przed około piętnastoma lat będąc w 2, może 3 klasie podstawówki dostałam zadanie domowe, w którym miałam narysować robota, który zmieniłby moje życie, a jako że jednym z najbardziej znienawidzonych zajęć dla kilkuletniej mnie było odkurzanie, narysowałam robota odkurzającego – prawie takiego samego jak ten, którego włączyłam dzisiaj rano, żeby odkurzył mi pokój, kiedy wyszłam na spacer. Ta krótka anegdotka, notabene prawie prawdziwa, bo na spacer nie poszłam, ale fajnie było sobie na chwilę założyć, że moje życie wygląda jak to z Instagrama, w bardzo klarowny sposób unaocznia postęp, który rozgrywa się przed naszymi oczyma. Postęp, który jest niesamowity, ale który sprawia, że bardzo trudno przewidzieć jak będzie wyglądał świat za 5, 10 czy 15 lat.

Zmiany, które nas czekają i których już teraz jesteśmy świadkami bardzo wpływają na rynek pracy, sprawiają, że wiele zawodów bezpowrotnie znika, ale wiele się również pojawia. Przeprowadzonych zostało wiele badań, które na celu miały oszacowanie ryzyka automatyzacji poszczególnych zawodów i choć badacze nie doszli do konsensusu i pojawiło się, jak to w życiu bywa, zarówno wiele optymistycznych, jak i wiele pesymistycznych scenariuszy, pewnym jest, że rynek pracy się zmieni. Ważne jest, by zdawać sobie sprawę z tego, że zmiany te nie będą dotyczyły tylko zawodów wymagających stosunkowo niskich kwalifikacji (choć one faktycznie będą stanowiły większość wymierających zajęć), ale też tych, do których wykonywania potrzebne jest wykształcenie wyższe jak księgowy, urzędnik w banku czy agent ubezpieczeniowy. Widmo tych zawirowań z jednej strony może napawać niepokojem, bo trudno jest się decydować na wieloletnie, niejednokrotnie trudne studia, nie będąc pewnym, czy po ich skończeniu w ogóle będzie praca (serio, ta myśl pojawia mi się za każdym razem, gdy zarywam noc przed kolokwium). Z drugiej strony zmiany każą zwrócić uwagę na wagę zdobywania uniwersalnych umiejętności (szczególnie miękkich), wychodzenia poza ramy wybranego kierunku i pozwalają na wybór studiów czy zajęcia, które naprawdę nas interesują bez względu na „przyszłościowość” pracy, bo przecież wiele zawodów zdąży zniknąć lub pojawić zanim na dobre wejdziemy na rynek.

Jednym z nowopowstałych zawodów, który pojawił się kilkanaście lat temu jest zawód konsultanta strategii w biznesie, którego praca polega na wsparciu klienta w budowaniu planu działania dla jego firmy, zbieraniu i sporządzaniu analiz i ogólnej optymalizacji działań firmy, z którą konsultant współpracuje. Jednym, a właściwie kilkoma słowami, konsultant pomaga firmom znaleźć odpowiedzi i rozwiązania problemów związanych z przyszłymi działaniami, rozwikłuje biznesowe dylematy i wnosi nową perspektywę. Konsultant musi posiadać umiejętności miękkie, nieobca powinna mu być komunikacja, myślenie analityczne, strategiczne, ale ważne jest też to by był kreatywny – przecież musi mieć wizję, która pozwoli opracować korzystną strategię.


Z pomocy dużej firmy konsultingowej skorzystała między innymi amerykańska sieć restauracji Chipotle. Do tego kroku zmusił ją spadek sprzedaży. Ważnym krokiem w pracy z klientem była kompleksowa analiza wszystkich aspektów budujących wizerunek marki – począwszy od osoby robiącej burrito, przez sprzedawcę i jakość, a na marketingu skończywszy, wszystko by ustalić priorytety i cele. W efekcie zysk sieci wzrósł aż o 13,2%

Konsultantem strategii w biznesie jest Bartłomiej Świstak Piotrowski, gość naszego webinaru, do którego obejrzenia zachęcam. Krakowski Świstak współpracował między innymi z dużą firmą świadczącą usługi pozycjonerskie, efektem czego było skupienie się na jednej grupie klientów, która przynosiła największe zyski. Usługi konsultanta strategii w biznesie pomagają na lepsze zrozumienie naszej firmy czy marki i podjęcie świadomych decyzji związanych z przyszłym rozwojem.

Świstak zgodził się też na rozmowę, w której opisał swój zawód, ale co jeszcze cenniejsze zawarł wiele wskazówek dla młodych ludzi wchodzących na rynek pracy.

 

Zawód konsultanta strategii w biznesie pewnie na początku niewiele mówi większości osób, jak byś go zdefiniował, na czym tak naprawdę polega „od kuchni”?

Świstak: Na pewno są do tego różne podejścia, ale z mojej perspektywy to pomoc właścicielom firm w ustaleniu tego co jest dla nich ważne, priorytetów. Królem jest kontekst, bo im lepiej rozumiemy sytuacje zarówno od strony biznesowej, jak i z perspektywy osobistej przedsiębiorcy, tym bardziej prawdopodobne, że priorytety będą dobrze ustalone. Podając przykład, może być tak, że ktoś ma kilka nienazwanych grup docelowych i mówi, że sprzedaje wszystkim, bo przecież wszyscy potrzebują na przykład usługi fryzjera. W efekcie może się koncentrować na złych działaniach, na przykład na reklamie ogólnej jako fryzjer w Krakowie, tymczasem, jeśli nie jest fryzjerem luksusowym, to lepiej postawiać na lokalność. Więcej może dawać reklama o porównywalnej cenie w gazetce lokalnej niż Krakowskiej, która będzie się słabo przekładać na jego klientów.

A Twoja codzienna praca, na czym polegają poszczególne kroki pracy z klientem?

Świstak:Są trzy style pracy, w których pracuje. Pierwszy styl to awaria. Pracuję wtedy od 4 do 7 godzin, zwykle biorę za to promocyjną cenę. To jest jednorazowe spotkanie, zwykle siadamy, osoba spisuje (najlepiej na papierowych karteczkach) wszystkie zadania, które jej przychodzą do głowy i potem ustalamy priorytety. Jeśli ktoś ma „awarię”, czuje, że ciągle biega, to to mu trochę pomoże i go odciąży, ale nie będzie to w pełni rzetelnie zrobione. Drugi styl pracy to styl improwizowany. Wtedy nie umawiamy się na żadną liczbę godzin, a spotkania odbywają się zazwyczaj online. W praktyce wychodzi to tak, że widujemy się godzinę/dwie (nie częściej niż raz w tygodniu i nie rzadziej niż raz w miesiącu). Trzeci styl pracy to systemowe podejście, które nazywam Cyklem Świstaka i które składa się z 12 kroków. Zaczynamy od intencji, potem robimy analizę mocnych i słabych stron, analizę konkurencji, następnie Business Model Canvas i kolejne kroki, które pogłębiają poprzednie analizy. To wszystko pozwala na zrozumienie kontekstu biznesu i osoby, która ten biznes prowadzi.

Myślę, że to dużo rozjaśniło. Wybrałeś dość nieoczywistą ścieżkę kariery, jak się na nią zdecydowałeś?

Świstak: Mniej więcej 15 lat temu zastanawiałem się nad celem życiowym i wtedy ustaliłem sobie dwa: służyć innym ludziom oraz manipulować innymi ludźmi. Z tą myślą poszedłem na studia psychologiczne. Wraz ze wzrostem poczucia pewności siebie ten drugi cel, przynajmniej na poziomie świadomym, mi zaniknął. Pewnie i tak robię to lepiej niż kiedyś, ale już nie celowo. W tym roku zaktualizowałem też ten pierwszy cel – chcę służyć innym ludziom, ale z troską o siebie. To tak górnolotnie mówiąc, a bardziej życiowo zaczęło się od tego, że wywodzę się ze szkoleń miękkich. Pracowałem z ludźmi i odkryłem, że można rozwijać innych, rozwijać siebie i zarabiać niezłe pieniądze. Super, czego chcieć więcej? (śmiech) Zaczynając od tego, krok po kroku, doszedłem tu, gdzie jestem. Po drodze miałem przez 6 lat swój klub przedsiębiorców, gdzie poznałem wielu ludzi, miałem wielu klientów, którym dużo podpowiadałem, prowadziłem szkolenia i dzięki temu doszedłem do modelu pracy jeden na jeden i taki model właśnie lubię najbardziej. Lubię widzieć, kiedy mój klient się rozwija, kiedy rozwija się jego biznes, a nawet kiedy czasem świadomie się kurczy, rezygnuje z czegoś na rzecz innych działań lub rezygnuje z pomysłu, który okazał się być słabym. Pomagam ludziom sprawdzić co w ich biznesie ma sens, a co nie ma i po prostu czasami cały biznes tego sensu nie ma.

A masz jakieś rady dla uczniów szkół średnich, którzy dopiero wchodzą na rynek pracy i może nie odnajdują się w bardziej mainstreamowych zajęciach, jak znaleźć taką niszę? Mniej oczywiste zawody?

Świstak: Jest taka strona internetowa, nazywa się Mapa karier[1] i można tam znaleźć listę prawie 700 zawodów, więc polecam sobie poklikać i przeczytać. Druga rzecz to strona In future Institute[2] gdzie dostępne są raporty i mapa zawodów przyszłości. Bardzo polecam też moje autorskie narzędzie – Świstakowe Ścieżki Kariery, czyli tabelkę, która pomaga podjąć decyzję co chce się robić w życiu. Warto też zastosować podejście BLM – build, measure, learn. Chodzi o to, żeby prototypować swoją ścieżkę kariery, poczytać kilka artykułów, następnie zastanowić się, które zawody nas interesują, na przykład korzystając z Mapy Karier, o której już wspomniałem. Jeśli jest ich bardzo dużo można ograniczyć ich liczbę używając np. tabelki Świstakowe Ścieżki Kariery. Jak zostanie nam 4, 5, 8 ścieżek warto sobie je pogłębić, zaprototypować. Czego musiałbym się nauczyć, żeby zostać grafikiem, co musiałbym osiągnąć, żeby coś tam. Zobaczyć jak moje serduszko się ma do tego. I jak nam zostaną np. z ośmiu cztery, które brzmią sensownie, znowu siadamy i szukamy kilku osób, które są w tym zawodzie, bo na ten moment mamy jakieś wyobrażenie, ale teraz trzeba je zweryfikować. Jak pogadamy z kilkoma osobami, to może się okazać, że zostaną nam 2 potencjalne zawody i wtedy te dwa należałoby odpalić. To znaczy np. pół czasu w tygodniu poświęcać na jeden zawód, zobaczyć, czy faktycznie mnie to jara, czy jest jak zaplanowałem i drugie pół analogicznie na drugi zawód. Dajemy sobie np. kwartał, żeby zobaczyć, czy jest to coś dla mnie i po kwartale może się okazać, że któryś temat zażarł, a któryś nie albo że oba nie zażarły i szukam dalej, ale przez cały czas mam jakiś zaprojektowany proces uczenia się, co jest bardzo ważne.

Wracając jeszcze do samego rynku consultingu, domyślam się, że jak zaczynałeś to on w Polsce jeszcze raczkował, jak się pracuje w takiej branży, która dopiero kreuje swoją definicję?

Świstak: Jest i trudniej, i łatwiej. Warto sobie poczytać taką książkę „Strategia błękitnego oceanu”. Jeżeli chodzi o innowacyjne czy nowe rynki to jest trudniej, bo klient jest mniej świadomy, mniej rozumie, że może mu się to przydać. Świetnie to widać na przykładzie Maćka Soleckiego, on prowadził biznes w zakresie floatariów. Z tego co go obserwowałem to było to swego rodzaju wyzwanie, ludzie nie wiedzieli o co chodzi. A teraz już w co po lepszych salonach spa robi się to coraz bardziej powszechne. Jest różnica w poziomie świadomości klientów. Myślę, że rynek konsultacji zaczął się już trochę wcześniej, zanim ja zacząłem na nim być, natomiast dotyczył wtedy raczej tylko dużych graczy. Taki konsulting dla firm jedno-, kilku- czy kilkudziesięcioosobowych, którym ja się interesuję, to było coś nowego.

Wspomniałeś już wcześniej o trosce o siebie i work-life balance, masz jakieś złote rady jak go zachować, szczególnie na początku kariery?

Świstak: Można, to trochę wyróżnia młodych ludzi, natomiast rynek umiarkowanie na to reaguje. Teraz mamy rynek pracownika, więc może jest dobry czas na to. Można poszukać więcej na temat slow life i slow biznes. Dla mnie to bardziej kierunek slow niż work-life balance. Nie wiem… Warto dbać o siebie w kontekście zdrowia psychicznego, ale są ludzie, którzy się dobrze odnajdują w tym, że się dużo dzieje. Można mówić, że jest to długofalowo nie zdrowe, ale trochę pracoholizmu na początku ścieżki kariery, zwłaszcza na etapie sprawdzania i szukania, jeśli nie doprowadzi do wypalenia zawodowego, nie zniszczy nam zdrowia czy nie doprowadzi do depresji, ma trochę sensu. Dzięki temu bardzo szybko, kiedy mam jeszcze świeży mózg, mogę się rozwijać.

Masz jeszcze ogólne rady jak się odnaleźć na takim dynamicznym rynku pracy jaki mamy dzisiaj?

Świstak: Wydaje mi się, że to co warto ćwiczyć to komunikacja, marka osobista, marketing. Chodzi o to, że te rzeczy na podstawowym poziomie najprawdopodobniej nam się przydadzą. W wielu najnowszych raportach mówi się o umiejętnościach miękkich i ja to powtórzę. Widzę w tym sens. Pojawiają się też takie przestrzenie też dla introwertyków, np. stowarzyszenie Psychopozytywni[3], miałem zresztą z nimi wywiad. Żyjemy w świecie niepewności, świecie VUCA,[4]  więc w ramach tej niepewności warto ćwiczyć te umiejętności, które przydadzą się z dużym prawdopodobieństwem. Umiejętności radzenia sobie z elektroniką, rozmową online, podstawami digital marketingu, marki osobistej. Może dołożyłbym też wystąpienia publiczne, bo duża część ludzi ma z tym problem.

Na koniec jeszcze takie bonusowe pytanie. Masz jakieś książki zmieniające życie? Na webinarze (do którego obejrzenia na marginesie bardzo zachęcamy, można go znaleźć na naszej stronie na Facebooku) polecałeś książki poradnikowe, więc może teraz coś z kategorii fiction?

Świstak: Z poradnikowymi się powtórzę, zacząłbym od „Chcieć mniej” żeby zredukować trochę swoje potrzeby materialne. A jeżeli chodzi o inne książki… Na mnie w płynął komiks, manga „X clamp”, tam była taka scena, zaraz pół miasta ma być zniszczone i jakiś bad guy pyta małe dziecko – dlaczego ludzie nie powinni umierać? I to dziecko odpowiada prosto – bo innym będzie smutno. To był komiks, który był dla mnie o tyle przemieniający, że zatrzymał moje myśli samobójcze. Rzecz, która dla mnie miała znaczenie, ale nie koniecznie będzie miała takie samo przesłanie dla innych odbiorców. Generalnie lubię poczytać jakieś komiksy mangowe, np. teraz czytam „Odrodzony jako galareta”. Mogę nawet powiedzieć, gdzie kupuję, to będzie taka krypto reklama. Kupuję u kolegi w Game over koło hotelu Europejskiego w Krakowie.

 

Mimo otaczającej nas niepewności związanej z szybko zmieniającym się światem, a może właśnie dzięki temu, współczesność oferuje nam niesamowite możliwości rozwoju i kreowania swojego profesjonalnego życia. Może zdecydujecie się ułożyć swoją przyszłą karierę podobnie do naszego dzisiejszego gościa, opierając ją na ważnych dla siebie wartościach, może będziecie traktować pracę jako miejsce, z którego wychodzi się po 17:00, a może już dawno weszliście na rynek pracy i macie na niego swój własny sposób, pamiętajcie o podejmowaniu świadomych decyzji.



[2] https://infuture.institute/raporty/

[3] https://www.youtube.com/watch?v=Uojt7hh1F84

[4] https://pl.wikipedia.org/wiki/VUCA

Wróć