Jak zbudować startupowe imperium? - rozmowa z TeenCrunch

Bycie młodym innowatorem do najłatwiejszych nie należy. Nawet jeśli masz przełomowy pomysł to często najzwyczajniej w świecie brakuje doświadczenia, znajomości rynku albo zwykłego rozeznania i odpowiedzi na pytanie – od czego zacząć i jak odnaleźć się w tym zawiłym, dorosłym świecie?

 

Odpowiedzią na tę zagwozdkę jest TeenCrunch – program, który pomaga nastolatkom budować startupy.

 

Czym się zajmujecie?

 

TC: Pomagamy nastolatkom budować startupy. Prowadzimy darmowy program akceleracyjny dla zespołów złożonych z młodych ludzi w przedziale wiekowym 15 - 21.

 

Skąd pomysł na TC?

 

TC: Pomysł na TeenCrunch pojawił się, gdy Fryderyk Sitnik (nasz założyciel) pracował nad swoim pierwszym startupem. Miał wtedy zaledwie 17 lat, a starał się zbudować aplikację zarządzającą domową apteczką leków. Poprzez wiele błędów, które popełnił i pomocy, której poszukiwał zauważył, że nie ma ustrukturyzowanego wsparcia w dziedzinie startupów dla nastolatków. Tak narodził się TeenCrunch - organizacja, która pomoże młodym budować startupy.

 

Czy udało Wam się wspomóc biznesy które przetrwały próbę czasu i działają do dziś?

 

TC: Tak, z grona startupów które brały udział w akceleracji są trzy które prężnie rozwijają swoje pomysły do dziś. 1Mind, zwycięzcy pierwszej edycji programu, startup zajmujący się usprawnianiem pracy zespołowej przy pomocy map myśli, Trusttree to z kolei zwycięzcy drugiej edycji, chłopaki zbudowali platformę do automatyzacji prawa spadkowego i już istnieją na polskim rynku, jest też zespół Homies który stworzył portal dla homeschooler’ów.

 

Kiedy planujecie kolejną edycję Waszego programu i jak będzie ona wyglądać?

 

TC: Trzecia edycja TeenCrunch odbędzie się jesienią tego roku, formuła programu mocno się zmieni, niestety nie możemy jeszcze wyjawić jak dokładnie wyglądać będzie akceleracja.

 

Jak wyglądają początki tworzenia własnego biznesu w młodym wieku?

 

TC: Początki są oczywiście zawsze trudne, szczególnie dla ludzi w młodym wieku, kiedy dodatkową presję wytwarza matura czy też onboarding na studiach. Zaczyna się zawsze od pomysłu, który często jest bardzo chaotyczną wizją, którą trzeba usystematyzować, żeby pójść dalej z tworzeniem produktu, my staramy się ten proces uprościć dla zespołów. Program rozpoczynamy zawszę od warsztatów z business model canvas i lean startup, by dać uczestnikom narzędzia do stworzenia jasnej wizji na przyszłość ich biznesu.

 

Jakie korzyści płyną z angażowania się w tego typu projekty?

 

TC: Przede wszystkim wiedza i doświadczenie, młodzi przez całą długość programu uczą się od ludzi, którzy już swoje w biznesie przeszli, ten bezpośredni kontakt mentor - mentee daje młodzieży unikalną wiedzę, którą potem wykorzystują, czy przy dalszej pracy nad swoim startupem, czy też w przyszłej pracy.

 

Czy jest jakaś książka, która inspiruje Was do działania?

 

TC: Inspirujące nas książki, które możemy polecić to ,,The $100 Startup” (Chris Guillebeau), ,,Uber. Walka o władzę” (Isaak Mike), ,,Shoe Dog” (Phil Knight).


 

 

 

 

Wróć